Być normalnym, wymaga odwagi.

piątek, 30 października 2015

Z życia po dziecku


Przygotowuję się do rozmowy kwalifikacyjnej. Kolejne prace, moje doświadczenia i umiejętności. Oczywiście, mocne i słabe strony, analiza zachowań. Przeglądam stare notatki. Refleksja? Nie ma powrotu do życia sprzed.

Wiem, jaką bluzkę założyć na to spotkanie, choć w dzień poprzedzający – spore nerwy.

I kolejna stop-klatka, tym razem już z dnia rozmowy.

– Pani wejdzie na stronę instytutu i obejrzy nasze kwartalniki, dobrze? Pan, który mnie zaprosił, powtarza swoją prośbę dwukrotnie. Oczywiście!

Czy tak mówi się osobie, której nie chce się zatrudnić?

Babcia każe się modlić. Przykazuje też, bym pilnowała telefonu, w znaczeniu: odbierała wszystkie połączenia. Och, jak ona przeżywa moje życie.

Nie wiem, co będzie dalej. Rejestruję tylko myśli, które wyświetlają się w mojej głowie. Ale chcę, naprawdę chcę wierzyć w pozytywne zakończenie tej historii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie teksty na tym blogu – o ile nie jest podpisane inaczej – są mojego autorstwa. Jeśli chcesz wykorzystać tekst lub jego fragment, skontaktuj się ze mną.