Silne drzewa rosną powoli.

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Pomysł na wieś


Wieś jest pełna przedsiębiorczych kobiet. Nie sądziłam, że aż tak. Bo do niedawna miała dla mnie twarz wyłącznie mężczyzny. Wiadomo: chłop, gospodarz, rolnik, z kosą na polu albo – jak kto woli – jadący traktorem bądź innym ciągnikiem, nawykły do fizycznej pracy, silny, zdrowy, krzepki. Zdaniem niektórych, napychający sobie kieszenie unijnym euro. Ale, co ciekawe, samotny! To można by założyć z dużym prawdopodobieństwem.

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Chcę się modlić, czyli o nierównościach słów kilka


Na niedzielną mszę wybrałam się wyjątkowo w sobotę. Skwarne, sierpniowe popołudnie. Ubrana zapewne niestosownie, bo w krótkich spodenkach i bluzce na ramiączkach. Trudno. Zabrałam ze sobą wózek, bo choć moja córka już chodzi, ba, nawet biega – ja chyba wciąż liczę na to, że muzyczna oprawa mszy i podniosła aura ostudzą dziecięcy wigor. Tak, to jednak tylko takie moje pobożne życzenia. Wiedziona przeczuciem, stanęłam dyskretnie w bocznej nawie.

wtorek, 11 sierpnia 2015

Można mniej

Wśród blogów, które czytam, jest jeden promujący minimalistyczne podejście do życia. Widnieje na bocznym pasku mojego bloga i często wyświetla się jako pierwszy. Przyznam, zaglądam tutaj rzadko – i traktuję raczej jako symbol. (W moim przekonaniu czytanie o potrzebie prostoty albo inaczej: wyrzeczeń w życiu, trzeba sobie dawkować.) Od jakiegoś czasu chodzi jednak za mną myśl, by podzielić się własnymi doświadczeniami z nauki nabywania dystansu do posiadania. Bo, owszem, w moim życiu dokonała się tego typu rewolucja. A może po prostu czuję, że to odpowiedni moment na taką opowieść.
Wszystkie teksty na tym blogu – o ile nie jest podpisane inaczej – są mojego autorstwa. Jeśli chcesz wykorzystać tekst lub jego fragment, skontaktuj się ze mną.