Silne drzewa rosną powoli.

poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Piję kawę


...a czasami kilka. Nie potrafię się powstrzymać i – czego bym sobie nie obiecywała – nie potrafię z tego zrezygnować. Mnożę i wymyślam rodzaje oraz smaki: neska drobnoziarnista z zabielaczem i cukrem, inka, inka waniliowa (to w mojej kuchni nowość), cappuccino, nawet kawa sypana, ale tej najwyżej jedna łyżeczka – z cukrem, mlekiem albo cynamonem. Te kawy są lekkie, nazywam je delurkami. W zasadzie: to napoje kawowe.

środa, 22 kwietnia 2015

Siadłem i płakałem razem z nim


Jak sam tytuł wskazuje, będzie refleksyjnie, z zadumą. Zapewne już w tym momencie wielu z was zrezygnuje z czytania tego wpisu. Nie lubimy pochylać się nad tematami takimi jak ludzki los, ból czy przemijanie, nie, to nie pasuje do naszej zabieganej rzeczywistości. Tym bardziej, takim refleksjom nie sprzyja wiosna, gdy wszystko budzi się do życia.

środa, 15 kwietnia 2015

Odpowiedzialne zakupy



Takie smaczki wyciągam czasem z gazet, czasem po prostu gdzieś usłyszę. O konsumpcji sporo myślę w ostatnich miesiącach, właściwie zaczęłam myśleć, gdy wyprowadziłam się z Warszawy. Bo mieszkam w miasteczku kompletnie niezainteresowanym tym, żeby nadążyć za coraz szybszym tempem życia gdzie indziej. Ale to cenne doświadczenie. Teraz wiem, że żyjąc w mieście, w atmosferze ustawicznego pędu, sam nie wiesz kiedy przesiąkasz myśleniem o konieczności, a może raczej nieuchronności kupowania. W istocie zaś bez wielu rzeczy można się naprawdę obyć. Co więcej, kupowanie nie jest panaceum na wszelkie niedogodności.

niedziela, 12 kwietnia 2015

Zarządzanie w spódnicy



Temat fascynujący i z pewnością budzący emocje. Kto jest lepszym szefem: mężczyzna, a może jednak kobieta? Czy płeć w zarządzaniu w ogóle ma znaczenie? Nie wątpię, że każdy z nas ma na ten temat swoją własną teorię. Albo i nie. Stoją za tym konkretne doświadczenia.
Wszystkie teksty na tym blogu – o ile nie jest podpisane inaczej – są mojego autorstwa. Jeśli chcesz wykorzystać tekst lub jego fragment, skontaktuj się ze mną.