Odpowiedzi przychodzą do tych, którzy mają odwagę pytać.

czwartek, 29 listopada 2012

Z pomysłem na rozwój

Człowiek jako element sprawnie działającego przedsiębiorstwa? Przepis na to znajdziemy w zakładzie Press Glassu w Radomsku. Choć głównym bohaterem są tutaj szyby.

Zakład produkcyjny w Radomsku, który odwiedziłam niedawno, to najmłodsze dziecko firmy. Pierwsza jego część, o powierzchni 12 tys. m2, powstała w sierpniu 2008 roku; natomiast druga, o powierzchni 18 tys. m2, działa od lipca 2012 roku. Zakład znajduje się na terenie Łódzkiej Strefy Ekonomicznej i jest ważnym pracodawcą w regionie. Trzon produkcji stanowią szyby zespolone, czyli – mówiąc bardziej obrazowo – produkt składający się z dwóch lub więcej tafli szkła (w tej postaci są one wstawiane do okien, dzięki czemu chronią pomieszczenia przed utratą ciepła). Na wyprodukowanie jednej takiej szyby potrzeba zaledwie trzydziestu sekund. Zaś we wszystkich zakładach Press Glassu, a więc w sumie czterech, powstaje ich rocznie około 4 mln m2.

Dlaczego zakład w Radomsku jest szczególny? Moją uwagę zwróciło to, że w halach – które teoretycznie powinny się kojarzyć z brudem, pyłem czy odpadami – aż lśni podłoga. Pracownicy, którzy przenoszą szklane tafle pomiędzy poszczególnymi stanowiskami w ciągach produkcyjnych, mają na dłoniach białe rękawiczki. A w innych miejscach – słuchawki na uszach. Na terenie zakładu prowadzona jest segregacja śmieci i stoją odpowiednie kontenery, w kolorach: niebieskim, żółtym i czerwonym. Wymiana ubrań roboczych na takie, które uwzględniają niedawną zmianę w nazwie firmy – czyli mają nowy nadruk, to tylko kwestia czasu. To samo dotyczy logotypów umieszczonych na samochodach dostawczych. Te i inne działania dowodzą, że w Press Glassie wszelkie zmiany odbywają się zgodnie z planem. Bez względu na lepszą lub gorszą koniunkturę panującą na rynku. A teraz, jak przyznacie, czas nie jest zbyt dobry – w mediach aż huczy od informacji o kryzysie panującym w gospodarce.

Elastycznie i w terminie

W Radomsku nie zdarza się, by wyprodukowane szyby trafiały na magazyn. Gdy zwiedza się hale, w których wyprodukowane partie oczekują na załadunek i transport, widać, że są one ustawione równo, w rzędach. Znaczenie ma między innymi każdy centymetr szyby wystający poza stojak, miejsce, gdzie znajduje się na niej etykietka z informacją o produkcie – bo tu zawarte są wskazówki, do której hali i na którą linię u wytwórcy okien trafi zamówiony towar. Co więcej, szyby są spakowane w określony sposób – w folię białą lub przezroczystą, jeszcze inne w kartony. Umiejętność dostosowania się do płynności produkcji, właściwej poszczególnym odbiorcom – to jedna z cech, którą Press Glass się szczyci.

W zakładach nie zdarza się też, by zamówienie od danego klienta wpłynęło tylko raz lub dwa. Rozwój jest bowiem możliwy dzięki stałym, sprawdzonym odbiorcom. Press Glass ma ich około trzystu, przy czym sprawdza się tu zasada Pareta, zgodnie z którą 20 proc. z nich (czyli zamówienia pochodzące od 50 największych odbiorców szyb) przekłada się na 80 proc. przychodów firmy.

Czas realizacji zamówienia wynosi – w przypadku standardowych szyb – od dwóch do trzech dni. Ale może też sięgać kilku tygodni. Gerard Plaze, specjalista ds. promocji w Press Glassie, podkreśla, że firma stara się skrócić czas dostawy, a to z powodu wymagań przede wszystkim zagranicznych producentów. Obecnie stanowią oni 70 proc. wszystkich, których obsługuje. Regularne dostawy, raz w tygodniu odbywają się nawet na odległość 3500 km (chodzi o Norwegię). Nie jest jednak powiedziane, że szyby nie mogą być wysłane dalej. W przeszłości zdarzały się dostawy do Stanów Zjednoczonych, Japonii czy Kazachstanu.

Cisi bohaterowie

Ze względu na powtarzalność i pewność dostaw ważnym tematem dla Press Glassu jest niewątpliwie Europa. Przedsiębiorstwo oferuje wsparcie firmom, które produkują okna z przeznaczeniem na zagraniczne rynki. Chodzi również o firmy, zajmujące się konstruowaniem fasad do obiektów za granicą. Press Glass rozpoczął eksport swoich szyb w 2001 roku i doświadczenie w poruszaniu się po meandrach przepisów prawnych innych krajów ma dzisiaj spore.

– Tego, jak eksportować, uczyli nas zagraniczni klienci. Z nimi rozmowa nie zaczyna się od pytania o cenę, bo wcześniej trzeba się dogadać w sprawie parametrów jakościowych szyb oraz warunków serwisu. W firmie mamy ludzi znających języki obce, w dodatku takich, którzy potrafią rozmawiać posługując się argumentami merytorycznymi – mówi Tomasz Polaczek, dyrektor ds. sprzedaży w dziale szkło okienne Press Glassu.

Poza szybami zespolonymi, firma produkuje szkło specjalistyczne – na potrzeby firm konstruujących fasady. Istotnym produktem są także różnego rodzaju przeszklenia wewnętrzne, obecne m.in. w galeriach handlowych, typu ścianki całoszklane, schody czy balustrady. Potencjał tkwi też w produkcji szyb na użytek producentów kolektorów słonecznych i paneli fotowoltaicznych.

Szkoda tylko, że tak mało mówi się tutaj o człowieku. Myślę sobie, że bez tej inwestycji zakład nie działałby jak szwajcarski zegarek. Przecież nie tylko pieniądze, technologia i liczba produktów decydować będą o dalszym rozwoju.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie teksty na tym blogu – o ile nie jest podpisane inaczej – są mojego autorstwa. Jeśli chcesz wykorzystać tekst lub jego fragment, skontaktuj się ze mną.