Silne drzewa rosną powoli.

czwartek, 27 września 2012

Nasze drogie mróweczki

Piątek, godzina dziewiąta rano. Chodnikami jednego z warszawskich osiedli przemieszcza się grupa osób ubranych w jaskrawożółte kamizelki i czapki. Tuż za nimi jedzie samochód. Na oko nie widać, ale wystarczy podejść i zagadać, a okazuje się, że kogoś dotknął uraz psychiczny, ktoś nie ma ręki czy niedowidzi, ktoś inny zmaga się z chorobą nowotworową.

To pracownicy stowarzyszenia Niepełnosprawni dla Środowiska – EKON. Chodzą od domu do domu, od klatki do klatki, skąd wynoszą torby pełne odpadów: gazet, książek, butelek po napojach, słoików, plastikowych kubków, puszek, opakowań wielomateriałowych typu tetrapak, baterii. Nie zbierają odpadów organicznych, np. resztek jedzenia. Mechanizm wymiany toreb jest prosty. Mrówki – bo tak się nazywają – zabierają spod drzwi wypełnione. W ich miejsce zostawiają zwinięte w rulonik czyste.

czwartek, 13 września 2012

Pora na CSR

Z pojęciem społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR) zetknęła się niespełna 1/3 przedstawicieli firm – wynika z badania przeprowadzonego w grudniu zeszłego roku przez SMG/KRC na zlecenie PARP. Badaniu poddano nie tylko duże przedsiębiorstwa, ale i średnie, małe oraz mikro.

Działania związane z CSR realizowane są najczęściej na podstawie normy ISO 14 000 lub ISO 26 000 – na te dokumenty wskazuje w sumie 54 proc. firm. Jednak aż 27 proc. przedstawicieli przedsiębiorstw nie potrafi odnieść się do żadnej stosowanej normy. Przypomnę, że norma ISO 26 000 definiuje siedem obszarów społecznej odpowiedzialności biznesu. Są to: ład organizacyjny, prawa człowieka, relacje z pracownikami, środowisko naturalne, zaangażowanie społeczne i rozwój, uczciwe praktyki rynkowe oraz relacje z konsumentami.

wtorek, 11 września 2012

I w Tatrach sprzątali świat

Foto: arch. pryw.

W akcji Sprzątanie Świata wzięłam udział przed siedmioma laty. I to w miejscu dla mnie szczególnym – w Tatrach.

Relację z wydarzenia zamieszczam dlatego, gdyż w najbliższy piątek ta akcja odbędzie się w całej Polsce już po raz dziewiętnasty. Ukłony w stronę Miry Stanisławskiej-Meysztowicz, osoby bez wątpienia wyjątkowej, która była jej inicjatorką i założycielką Fundacji Nasza Ziemia; a którą miałam przyjemność poznać osobiście.

sobota, 8 września 2012

Co nas motywuje


Gdzieś przeczytałam, że motywowanie pracowników to piękna sztuka dodawania energii. Cóż, niewątpliwie jest to ten rodzaj wywierania wpływu, który ma charakter długoterminowy i może wywierać bardzo pozytywne skutki. Celem działań motywacyjnych jest zachęcenie pracownika do dawania z siebie maksimum wysiłku, a w konsekwencji sukces firmy (jakkolwiek by go nie rozumieć). Na ten temat specjaliści, szczególnie ci od zarządzania, wypowiadają się bardzo chętnie. Pojawiają się próby systematyzacji różnego rodzaju motywatorów; natknąć się też można na szacunki, co motywuje ludzi w większym, a co w mniejszym stopniu. Jednak badań, które określałby to w jednoznaczny sposób, jest – jak się wydaje – mniej.

niedziela, 2 września 2012

Chuchanie na zimne

Wniosek czeskiego przedsiębiorcy o dotację z funduszy strukturalnych liczy kilka stron, w Polsce liczba ta wynosi – pomijając załączniki – średnio trzydzieści stron. Zasadnicza różnica nie dotyczy jednak ilości. Polscy przedsiębiorcy powinni mieć ułatwiony dostęp do informacji. Procedura aplikacyjna po fundusze europejskie w Polsce powinna być uproszczona, a my ją niepotrzebnie komplikujemy – oceniają specjaliści z Instytutu Biznesu.

Do powszechnej praktyki należą zaskakujące zmiany w procedurze, wytyczne potrafią zmienić się na dzień przed terminem składania wniosków: prośby o dotację są wówczas odrzucane, bo przedsiębiorca nie wypełnił jednej rubryki. Chaos powodują odrębne zasady, jakie wprowadza się przy każdym z działań do programów operacyjnych. Dotyczą one choćby wartości minimalnej i maksymalnej projektu bądź dotacji, przechowywania dokumentów po zakończeniu jego realizacji czy wypłaty pieniędzy. Zagmatwany wydaje się również system wyboru projektów: przedsiębiorcy coraz częściej mają podstawy, by twierdzić, że kryteria oceny są inne niż merytoryczne. – Trzeba bardzo wnikliwie przyglądać się temu, kto i na podstawie czego otrzymuje pieniądze. Niebezpieczeństwo, że powtórzymy przykład braku odpowiedniego wykorzystania funduszy z Grecji, Hiszpanii czy Włoch, jest cały czas duże – przestrzega Krzysztof Olek, dyrektor Instytutu Biznesu, wiceprzewodniczący Rady Akredytacyjnej Programu Konsultant Funduszy Europejskich.

Wszystkie teksty na tym blogu – o ile nie jest podpisane inaczej – są mojego autorstwa. Jeśli chcesz wykorzystać tekst lub jego fragment, skontaktuj się ze mną.