Odpowiedzi przychodzą do tych, którzy mają odwagę pytać.

poniedziałek, 9 lipca 2012

Od podstaw i wedle potrzeby


Arabski, chiński czy suahili to języki krajów obcych nam kulturowo. Litewski, portugalski i szwedzki brzmią bardziej swojsko, ale również nie przydają się na co dzień. Egzotyka jednych i drugich wzbudza zainteresowanie, zwykle za chęcią nauki stoi konkretny powód.

Szkoły językowe są w stanie zorganizować zajęcia na indywidualne życzenie klientów. Andrzej Darlikowski z Poligloty przypomina sobie pana, który przed wyjazdem na placówkę do Afryki przez trzy miesiące uczył się suahili. By poznać podstawy, wystarczy kilka lekcji. Z kolei na egzotyczne dla nas językowe studia idą pasjonaci. – Zazwyczaj zaczyna się od pasji. Zauważam jednak, że gdy studenci poznają historię i kulturę danego obszaru, zaczynają myśleć o jakichś wymiernych korzyściach znajomości języka – mówi Dariusz Cichocki, dyrektor do spraw studenckich Instytutu Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego.

Do wyboru, do koloru

W nauczaniu języków egzotycznych prym wiodą wyższe uczelnie. Największą ofertą może się pochwalić Uniwersytet Warszawski. W samym Instytucie Orientalistyki studenci mają do wyboru m.in. turecki, mongolski, chiński, wietnamski, japoński, języki indyjskie i afrykańskie (hausa, suahili), perski, arabski, koreański, egipski. Egzotyczne, bo mato popularne wydają się także ukraiński czy białoruski. – Zaczynamy od zera, czyli od alfabetu. Jednocześnie uczymy starocerkiewno-słowiańskiego, który jest najstarszym pisanym językiem słowiańskim – opowiada Orest Śpiewak z Katedry Filologii Ukraińskiej UW. Spory wybór oferuje też Katedra Skandynawistyki i Baltologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od podstaw uczyć się tu można szwedzkiego, duńskiego, norweskiego, islandzkiego, fińskiego, litewskiego i łotewskiego.

Niczym rodzynki w cieście języki egzotyczne pojawiają się w ofercie szkół językowych. W O.K! na naukę chińskiego można się zapisywać już piąty rok. – Ktoś kiedyś zrobił kawał, dopisując go do listy języków standardowych, umieszczonych w reklamie. Jednak wśród klientów był spory oddźwięk i uruchomiliśmy kursy – wspomina Michał Pągowski, dyrektor Szkoły Języków Obcych O.K!. W Academia De La Lengua słuchacze dowiedzą się o możliwości nauki katalońskiego, Poliglota trzyma na zapleczu niderlandzki i flamandzki. Portugalski w pierwszej, a szwedzki w drugiej szkole należą do stałej oferty.

Często o możliwości nauki decyduje specyfika danego ośrodka. W warszawskiej Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych słuchacze mogą się uczyć japońskiego. Co roku też nowe grupy biorą pod swe skrzydła lektorki pracujące w Węgierskim Instytucie Kultury.

Dla siebie

Jak twierdzą lektorzy, egzotycznych języków ludzie uczą się dla siebie. Najczęściej wskazywany powód to zafascynowanie odmienną kulturą. Np. ukraiński kojarzy się z dumkami i kozaczyzną, Chiny to Daleki Wschód i buddyzm. Naukę podejmuje się dlatego, że kraj, w którym było się choćby przejazdem, po prostu się spodobał. Ci, którzy wracają z zagranicy po dłuższym pobycie, nie chcą stracić tego, co mają. Do poznania obcej kultury i języka skłania też fascynacja drugą osobą. – Od większości kursantów słyszę, że chcą zawrzeć mieszane małżeństwa – mówi Anna Maria Molnar z Węgierskiego Instytutu Kultury.

Kolejny powód to praca. Znajomość języków egzotycznych najczęściej potrzebna jest historykom, socjologom, politologom, archeologom. Ludzi o określonych specjalnościach zawodowych, np. personel medyczny czy techników, motywuje bliska integracja z Unią Europejską. Z kolei młodzi kalkulują, że w obcym kraju uda im się zaczepić dzięki zagranicznym stypendiom. – Myślą praktycznie, a rekordy popularności bije japonistyka – rozważa Cichocki. Ludzie liczą też, że dzięki znajomości unikatowego – nawet wschodnioeuropejskiego – języka trafią w niszę na polskim rynku pracy.

Jako trzeci powód wymieniana jest tradycja. Wielu Polaków ma np. korzenie litewskie, białoruskie czy ukraińskie. – Część naszych studentów pochodzi z Białostocczyzny. Potem wracają do siebie i uczą w szkołach, gdzie wykładowym językiem jest białoruski – relacjonuje Nina Barszczewska z Katedry Filologii Białoruskiej UW.

Dwa w jednym

Języków egzotycznych zazwyczaj uczą obcokrajowcy. Zdarza się, że mają obywatelstwo polskie i są dwujęzyczni. Praktykowane jest też prowadzenie zajęć i przez Polaka, i native speakera. Zdaniem Cichockiego filolog potrafi dobrze wyłożyć gramatykę, jednak wskazane jest, by ktoś jeszcze umiał pokazać kulturę i sposób myślenia ludzi posługujących się danym językiem. Z wagi tego założenia zdają sobie sprawę dyrektorzy szkół. – Na Dolnym Śląsku nie ma osoby znającej i przygotowanej metodycznie do nauczania estońskiego. Liczę jednak na to, że do czasu, gdy dogadamy się z Ambasadą Estonii w Warszawie i sprowadzimy lektora, zainteresowanie ze strony klientów nie osłabnie – mówi Jan Andrzej Dąbrowski, prezes zarządu Szkoły Języków Wschodnioeuropejskich we Wrocławiu.

Dwujęzyczność w prowadzeniu zajęć jest ważna, choćby z tego powodu, że niektórzy słuchacze wolą, by zawiłości językowe tłumaczone były po polsku. Zwłaszcza gdy nowy język jest dla nich bardzo trudny. Tak dzieje się w przypadku fińskiego czy węgierskiego, które wykraczają poza grupę indoeuropejskich. Z kolei niektóre języki wymagają znakomitego słuchu (chiński, wietnamski), jeszcze inne świetnej pamięci wzrokowej (np. japoński). Ze względu na egzotykę najtrudniejsze są jednak podstawy Jeśli ktoś na początku nauki nie zwątpi, bądź po prostu się nie znudzi, nauka będzie mu przychodziła coraz łatwiej. Choć z drugiej strony specjaliści twierdzą, że nawet najbardziej zatwardziali wykruszają się średnio po dwóch, trzech latach. Byś może to znak, że gdy słuchacz osiągnie poziom komunikatywności – język zaczyna być przez niego wykorzystywany w praktyce.

Pełna publikacja mojego artykułu: „Rzeczpospolita”, 5.02.2003

Niektóre szkoły oferujące naukę egzotycznych języków:

Szkoła Języków Obcych O.K!
chiński, cena: od 910 zł za semestr (58 jednostek lekcyjnych), zależnie od poziomu, grupa powinna liczyć min. trzy osoby

Poliglota
szwedzki, norweski, cena: 1200 zł za se­mestr (60 jednostek lekcyjnych), grupy od pięciu do ośmiu osób, w przypadku zajęć indywidualnych cena jest negocjowana z klientem

Berlitz
niderlandzki, szwedzki, suahili, cena zajęć grupowych: 336 zł za miesiąc, optymalna liczba osób: siedem – dziesięć, cena zajęć indywidualnych: 1968 zł za miesiąc

Academia De La Lengua
portugalski, kataloński, cena: 875 zł za semestr (58 jednostek lekcyjnych), grupa powinna liczyć od dwóch do dziesięciu osób, przy czym przy dwóch lub trzech osobach materiał jest przerabiany szybciej, zajęcia indywidualne oferowane są w formie pakietów, w cenie 910 zł (za 16 jednostek lekcyjnych i materiał dydaktyczny)

Empik
niderlandzki, arabski, chiński, japoński, duński, norweski, portugalski, szwedzki
zajęcia całoroczne (130 jednostek lekcyjnych) lub semestralne (66 jednostek lek­cyjnych), cena: od 1100 do 1400 zł za se­mestr, grupy od pięciu do dwunastu osób, ceny języków bardzo rzadkich (turecki, hindi), nauczanych na indywidualnie życzenie, są porównywalne z kosztami nauki angielskiego

Języki obce na niektórych uczelniach w Polsce:

Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu
Katedry Skandynawistyki i Baltologii:
• filologia duńska
• filologia norweska
• filologia szwedzka
(pięcioletnie studia stacjonarne magisterskie z możliwością ubiegania się o tytuł licencjata po trzech latach)
• filologia fińska
• filologia litewska
• filologia łotewska
(pięcioletnie studia stacjonarne magisterskie)

Uniwersytet Jagielloński
Kierunek Filologiczny:
• filologia orientalna – arabistyka, indianistyka (nauka języka hindi), iranistyka, turkologia
• filologia orientalna – japonistyka
• filologia portugalska
• filologia rumuńska
• filologia słowiańska – czeska, słowacka, serbska, chorwacka, bułgarska
• filologia szwedzka
• filologia ukraińska
• filologia węgierska

Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu
Kierunek Filologiczny:
• filologia bałkańska (język albański i bułgarski)
• filologia słowiańska (język serbski)
(trzyletnie studia zawodowe licencjackie, z możliwością ich przedłużenia i ubiegania się o tytuł magistra)

Uniwersytet Śląski
Instytut Filologii Słowiańskiej (oddział w Sosnowcu): filologia chorwacka, czeska, słowacka, słoweńska, macedońska, bułgarska (studia w trybie dwustopniowym: trzy + dwa lata)

Uniwersytet Warszawski
Instytut Orientalistyczny:
• afrykanistyka (hausa lub suahili)
• etiopistyka (język amharski)
• indologia
• koreanistyka
• turkologia
• arabistyka i islamistyka
• filologia starożytnego Wschodu (tu m.in. język narodu Hetytów)
• iranistyka
• mongolistyka
• hebraistyka
• japonistyka
• sinologia

Uniwersytet Wrocławski
Instytut Filologii Klasycznej i Kultury Antycznej:
• filologia grecka
• filologia indyjska (nauka sanskrytu – najstarszego i najważniejszego języka cywilizacji Indii)
• filologia łacińska
• filologia nowołacińska

Opr. własne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie teksty na tym blogu – o ile nie jest podpisane inaczej – są mojego autorstwa. Jeśli chcesz wykorzystać tekst lub jego fragment, skontaktuj się ze mną.