Sztuka mówienia "nie" jest równie ważna jak sztuka mówienia "tak".

piątek, 27 lipca 2012

Umiejętności miękkie? Co to takiego


Zdolności interpersonalne, umiejętna współpraca z innymi, kreatywność, elastyczność, otwartość na wiedzę i inne informacje płynące z otoczenia – to z pewnością cechy trudno mierzalne, ale pracodawcy doceniają je coraz bardziej. Takie wyniki daje tegoroczne badanie IBM CEO Study, przeprowadzone przez IBM Institute for Business Value w grupie 1700 prezesów z 64 krajów.

środa, 18 lipca 2012

Las krzyczy po cichu

Stara marynara na wieszaku i opona, w której zalągł się padalec, to tylko ciekawsze z rzeczy, przez długi czas tkwiących na skraju chojnowskiego parku krajobrazowego. Ci, którzy widzieli, nic nie mówili, a padalec głosu nie ma.

W lasach można dziś znaleźć wszystko, co nie przydaje się już ludziom w domach: drzwi, lodówkę, rozpadający się fotel, sedes, telewizor, gruz po remoncie. Zazwyczaj w bardziej niedostępnych miejscach leżą skradzione i zdemontowane auta. Przestał dziwić widok samochodu wjeżdżającego do lasu i człowieka wyrzucającego zeń duże worki. Zdaniem przewodników PTTK, którzy od lat chodzą podwarszawskimi trasami, zasadne wydaje się pytanie nie o to, gdzie jest najwięcej śmieci, ale gdzie ich nie ma. Jak twierdzi Urszula Burkot z Polskiego Klubu Ekologicznego, która sama ma pod Warszawą działkę, śmieci w lasach jest coraz więcej. – To akceptowany po cichu przez władze leśne i gminne skandal – uważa.

czwartek, 12 lipca 2012

Elastyczność za cenę beztroski

Atutem absolwenta socjologii, który właśnie wkracza w zawodowe życie, jest jego wiedza – twierdzą naukowcy z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Pracodawców ten argument nie przekonuje. Recesja na rynku weryfikuje stereotypy dotyczące zawodu socjologa.

W powszechnym przekonaniu socjolog to ankieter. Kojarzony jest z nauką o ludziach, statystyką i wiedzą, która w życiu niewiele się przydaje. W istocie opracowywanie ankiet to dopiero przedsmak przyszłej pracy, a wszechstronność wykształcenia socjologicznego pozwala radzić sobie w różnych zawodach. Studia nie przygotowują do nich od strony praktycznej. Dają ogólną ogładę humanistyczną i w tym zakresie nic nie zmieniło się od lat. – Ktoś, kto kończy trzy lata nauki, ma bardzo porządne zaplecze teoretyczno-naukowe. Opierając się na nim, dobiera sobie zajęcia warsztatowe i własne praktyki. W przypadku absolwentów pytać można natomiast o to, czy takie przygotowanie pozwala na szybkie uzupełnianie wiedzy o elementy potrzebne w nowym miejscu pracy – mówi profesor Paweł Śpiewak, kierownik Katedry Myśli Społecznej w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.

poniedziałek, 9 lipca 2012

Od podstaw i wedle potrzeby


Arabski, chiński czy suahili to języki krajów obcych nam kulturowo. Litewski, portugalski i szwedzki brzmią bardziej swojsko, ale również nie przydają się na co dzień. Egzotyka jednych i drugich wzbudza zainteresowanie, zwykle za chęcią nauki stoi konkretny powód.

Szkoły językowe są w stanie zorganizować zajęcia na indywidualne życzenie klientów. Andrzej Darlikowski z Poligloty przypomina sobie pana, który przed wyjazdem na placówkę do Afryki przez trzy miesiące uczył się suahili. By poznać podstawy, wystarczy kilka lekcji. Z kolei na egzotyczne dla nas językowe studia idą pasjonaci. – Zazwyczaj zaczyna się od pasji. Zauważam jednak, że gdy studenci poznają historię i kulturę danego obszaru, zaczynają myśleć o jakichś wymiernych korzyściach znajomości języka – mówi Dariusz Cichocki, dyrektor do spraw studenckich Instytutu Orientalistycznego Uniwersytetu Warszawskiego.
Wszystkie teksty na tym blogu – o ile nie jest podpisane inaczej – są mojego autorstwa. Jeśli chcesz wykorzystać tekst lub jego fragment, skontaktuj się ze mną.