Strach bywa dobrą informacją, ale najczęściej jest słabą podpowiedzią, co robić.

piątek, 22 grudnia 2017

Zamiast bożonarodzeniowych życzeń

Święta i tak przyjdą. Czy my się do nich przygotujemy, czy nie. Będzie opłatek i składanie życzeń. Życzenia wymuszone bądź takie od serca. Również prezenty, które dajemy z serca bądź tylko dlatego, że… chcemy coś dać. Czujemy się bowiem zobligowani, a o dobry pomysł ciężko.

To nie wyścig. Choć z pewnością już kulminacja świątecznych przygotowań, a wraz z nimi obsesyjnego myślenia o rzeczach, które zrobić trzeba. Albo, o których myślimy, że tak być musi, bo… Święta. Ja w tym roku mam inaczej. Nie czuję tej atmosfery, niewykluczone więc, że będzie bardziej niż zwyczajnie. Niejako ze zdziwieniem patrzę w kalendarz i pytam, sama siebie: To już?!

wtorek, 12 grudnia 2017

Efekt Marianny

Nowa praca to nowe zwyczaje. Brzmi banalnie? Jeśli rzecz sprowadzić do takich ogólników, to jak najbardziej. Ale ja, jak to ja, wchodzę w temat głębiej.

W nowej pracy możesz mieć bowiem klarownie przedstawione wymagania, co będzie należało do twoich obowiązków. Ale możesz też znaleźć się w sytuacji, w której po prostu musisz się domyślić, na czym będzie polegała twoja rola, i czym się będziesz zajmować. Ktoś, tak, tak, zapewne twój Szef, musi więc zadać sobie trud i poinformować cię o swoich oczekiwaniach. Nieprawdopodobne? No to niech posłuży przykład.

wtorek, 28 listopada 2017

Jak lekcje na życie

Historię o mnichach tybetańskich zapamiętałam z dwóch powodów. Po pierwsze, odnosiła się do pewnej mojej skłonności, którą – po włożeniu odrobiny wysiłku – wyeliminowałam ze swojego zachowania. Chodziło o zbytnie roztrząsanie i przemyśliwanie nad sprawami, które były, minęły, a na bieg których nie mam już wpływu. Albo: nie mam wpływu w ogóle, bo ten, o którym mniemam – że mogłabym mieć – jest iluzoryczny. Po co więc zaprzątać tym sobie głowę?

poniedziałek, 30 października 2017

Kim jesteś?

– Czyli miała pani problemy?
– Dlaczego pan tak uważa?
– Bo na studia psychologiczne idą ci, którzy mają problemy.
– Wszyscy mamy problemy. A kto ich nie ma?
– Ludzie mówią, że psychologię studiują osoby z problemami.
– Ludzie mówią różne rzeczy.
– Nooo, tak… (zmieszanie), dzięki problemom rozwija się świat.
– Dzięki temu, jak radzimy sobie z problemami. I czy w ogóle coś z nimi robimy.
– Czyli dzięki problemom! (uśmiech, taki od ucha do ucha)

piątek, 13 października 2017

Gen nadopiekuńczości

Dziś obserwuję ich stosunkowo rzadko, bo zaczęła się jesień, ale też do różnych ich: dziwacznych czy wręcz śmiesznych zachowań, mam już większy dystans niż jeszcze przed, powiedzmy, paroma miesiącami. Rodzice małych dzieci – oni właśnie na placach zabaw frapują mnie najbardziej. Ten temat chodzi za mną od miesięcy. Dojrzewa wraz ze mną, tak jak dojrzewa moja córka, a może raczej, i to mówiąc dość oględnie: dojrzewa jej mózg. Bo zachowanie M. na placach zabaw – a w mojej karierze było ich wiele – się zmienia: od gnającej przed siebie, żywej iskry, nieznającej przy tym ryzyka i nieprzewidywalnej, aż po spokojno-roześmianą dziewczynkę, która buja się na koniku na sprężynie, macha radośnie ręką i krzyczy: Mama! A ja? Siedzę sobie na ławeczce, w oddali.

poniedziałek, 18 września 2017

Na imię mi Grzeczność

Podróże komunikacją miejską obfitują w interesujące dialogi.

Jak chociażby ten, zasłyszany w autobusie.
– Czy może się pani trochę przesunąć? – kobieta próbuje się przecisnąć między pasażerami, ale widać, że jest jej ciężko, a to ze względu na bagaż.
– Zawsze mogła pani przecież więcej tych toreb nabrać!!!
Ton głosu kobiety, która rozpoczyna tę wymianę zdań, jest naprawdę bardzo, bardzo grzeczny. Zero zaczepki w komunikacji pozawerbalnej. Rozmowa toczy się obok mnie. I, co ciekawe, panie nie wydają się zażenowane tym, że ktoś ich słucha.

sobota, 19 sierpnia 2017

Przystanek młodość

Foto: arch. pryw.
Tym razem, zupełnie inaczej. Na koniec jednego z przedurlopowych tygodni, i to tygodnia pracy szczególnie intensywnego, nawiedziła mnie refleksja. Gdzieś brzmi wciąż z tyłu głowy. Wiersz. Mój własny, sprzed lat. Sprzed lat wielu.
Wszystkie teksty na tym blogu – o ile nie jest podpisane inaczej – są mojego autorstwa. Jeśli chcesz wykorzystać tekst lub jego fragment, skontaktuj się ze mną.