Sztuka mówienia "nie" jest równie ważna jak sztuka mówienia "tak".

środa, 19 kwietnia 2017

Zaprogramowani na doradzanie?

Trochę refleksyjnie będzie.

Usłyszałam ostatnio w jakimś głupim filmie, jedna osoba mówi do drugiej: – Nieważne, jaką decyzję podejmiesz. Rób tak, żeby tobie było dobrze.

Słowa zostały. Cenne. Mocne. I tak pomyślałam, że w chwilach trudności coś takiego właśnie chciałabym słyszeć.

poniedziałek, 27 lutego 2017

Rozplątując emocje

Do kolejnych wpisów dojrzewam długo. Taki czas. Niekiedy miesza mi się to, co przeczytałam, gdzieś zasłyszałam, a co wyszło spod mojej klawiatury. I z mojej głowy. Tak, ilość bodźców i danych, wydawałoby się – niezbędnych do przetworzenia, może stresować. A przy okazji refleksja: na jakie przebodźcowanie (oto nowe, „piękne” słowo, na które gdzieś wpadłam – i chyba na trwałe zagości w moim słowniku) narażony jest umysł maluszka, dopiero poznającego współczesny świat. Mam na myśli: rozpoznającego go swoimi zmysłami. Czy nie jest to wystarczający powód do rozdrażnienia?

wtorek, 31 stycznia 2017

Pozwólcie mi upaść

Przygotowuję się do rozmowy z psychologiem. To nie będzie zwykła wizyta. Nie, nie dlatego, że na hasło: psycholog, czy: problem, mam ochotę patrzeć sobie na buty, albo udawać, że sprawa nie istnieje. I nie, nie przejmuję się, nie mówcie mi, że wszystko będzie dobrze – to nie moja bajka. Kontakt z kimś reprezentującym tzw. psychiczną sferę naszego życia – to dla mnie wybór życia świadomego. Nie żadna kara ani wyrok.

piątek, 20 stycznia 2017

Na szlaku (s)maku

Foto: Maciej Kaczyński, www.poznan.pl
Ten tekst powstawał długo, a w istocie zamysł jego napisania długo chodził mi po głowie. Dałam sobie czas i pozwoliłam na luksus czekania. Chciałam sprawdzić, pojechać, dotknąć, skosztować. Jak rasowy dziennikarz. Cóż, planu w 100 procentach nie wykonałam – niemniej jednak po ostatnich świętach powiedziałam sobie jasno: z makiem w moim życiu dość, przynajmniej na razie.

wtorek, 20 grudnia 2016

Magia nie tylko od święta

Kiedy czytam wywiad z psycholożką Agnieszką Stein, nachodzi mnie refleksja, jak dużo – patrząc na zachowania dzieci – można się dowiedzieć o samym sobie. I nie jest ważne, że w tym wypadku chodzi akurat o sposób spędzania Świąt Bożego Narodzenia, i to, jak się do nich przygotowujemy.

wtorek, 22 listopada 2016

Bez instrukcji obsługi

Stop. Chciałabym zatrzymać tamtą kobietę, która ciągnie za rękę płaczące, niespełna metrowej postury dziecko. Która podnosi je z chodnika – bo dziecko się na nim kładzie. Która próbuje usadzić je na wózku, bezskutecznie. Która wciąga mu na głowę czapkę, a ponownie zrzuconą – podnosi. Która wybiega za nim na jezdnię. I która, rozzłoszczona, wreszcie daje mu klapsa.

środa, 9 listopada 2016

Słowa nie wirtualne

Są takie słowa i takie teksty, które zapadają w pamięć. Które nasza pamięć przechowuje bardzo głęboko, jednak nawet po latach bez problemu można do nich powrócić. Pstryk, to było w tamtym, ...owym numerze magazynu X, który przechowuję w pudle na szafie. Albo w zmiętoszonej gazecie, którą od wielu dni noszę w torbie. Zaraz, której to? Kilka ruchów, i już obracam w dłoniach żółknący, zmechacony papier. Czasem też myślę, że tekst: jeden czy drugi, z chęcią opatrzyłabym komentarzem – wszak na słowo odpowiada serce. Ale to nie reguła.
Wszystkie teksty na tym blogu – o ile nie jest podpisane inaczej – są mojego autorstwa. Jeśli chcesz wykorzystać tekst lub jego fragment, skontaktuj się ze mną.