Pojawienie się dzieci sprzyja ożywieniu wiary w cuda i w magię.

wtorek, 7 stycznia 2020

O komunikacji, czyli życząc sobie

No to mamy nowy, kolejny rok.

Mam wrażenie, że w sieci, którą – owszem – przejrzałam pobieżnie zaraz pierwszego dnia (a jak być może się domyślacie, nie szukam tu informacji o charakterze kronikarsko-plotkarskim, i nie odwiedzam tego typu stron), jak na komendę aż roi się od treści poświęconych postanowieniom noworocznym. Czy warto i dlaczego się to nie sprawdza.

czwartek, 5 grudnia 2019

O mówieniu, w cierpieniu

Pomysł na ten tekst pojawił się przed wakacjami, wraz z pewnym wpisem na Facebooku. Wydawałoby się, że maj to niezbyt dobry czas, by myśleć o depresji. A jednak…

środa, 13 listopada 2019

O odchodzeniu i służbie człowiekowi

Jeśli mówić o ludziach, to tylko dobrze. Taka dewiza. Nie moja. Popularna, choć głównie według deklaracji, bo wystarczy spojrzeć na codzienną praktykę, z jaką łatwością przychodzi ocenianie innych.

Właściwie nie lubię mówić o ludziach. Zdecydowanie wolę historie, w których – bez względu na opowieść o człowieku – na pierwszym miejscu są marzenia, pomysły i plany. No i dokonania.

czwartek, 24 października 2019

O wchodzeniu w nowe środowisko

Książkę przeczytałam tylko raz. A do jej fragmentów wracałam wielokrotnie.
Jest starsza niż ja. Kalendarz „Naszej Rodziny” na rok 1973, wydany przez księży pallotynów. Wreszcie ją zwróciłam.
Jeden z tych fragmentów znalazłam ostatnio w plikach roboczych bloga, leżał tu od dawna. Jak niepotrzebny plik.
Kto mnie przekona, że słowa nie są ważne? Zwłaszcza jeśli rezonują z codziennym życiem...?!

piątek, 18 października 2019

O sadzeniu drzew i modzie na nieśmiecenie

Nie zrywaj tych liści, bo roślina żyje...! Brzmi niewiarygodnie?! Ależ skąd.

Nie dla dziecka.

Słowa są autentyczne. Byłam kiedyś świadkiem podobnej scenki, przechodziłam akurat obok.

To tak, jakby powiedzieć dziecku: – Nie bij, to boli.
Tłumaczenie, że jest związek przyczynowo-skutkowy. Przedszkolaki dopiero do tego dorastają.
Z drzewami, jak z bólem, jest podobnie.

środa, 18 września 2019

O śmieceniu, czyli wracając do czasów sprzed świadomości

Foto: arch. pryw.
Wróciłam z wczasów. Z postanowieniem, że jak do głowy przyjdzie myśl, ta odpowiednia, to zacznę pisać. O tym, co widziałam. Co utkwiło mi w pamięci najbardziej. Nie, nie piękne widoki. Śmieci.

piątek, 6 września 2019

O psychoterapii, bólu duszy i niezgodzie na utarte opinie

Dawno nic u mnie nie było. Po dłuższej przerwie, na blog wrzucam – kolokwialnie mówiąc – tekst, któremu chcę nadać drugie życie. Bo jest to kawałek, który Już-Gdzieś się ukazał.

A może tego pierwszego życia w ogóle nie było?!
Wszystkie teksty na tym blogu – o ile nie jest podpisane inaczej – są mojego autorstwa. Jeśli chcesz wykorzystać tekst lub jego fragment, skontaktuj się ze mną.