Odpowiedzi przychodzą do tych, którzy mają odwagę pytać.

poniedziałek, 18 września 2017

Na imię mi Grzeczność

Podróże komunikacją miejską obfitują w interesujące dialogi.

Jak chociażby ten, zasłyszany w autobusie.
– Czy może się pani trochę przesunąć? – kobieta próbuje się przecisnąć między pasażerami, ale widać, że jest jej ciężko, a to ze względu na bagaż.
– Zawsze mogła pani przecież więcej tych toreb nabrać!!!
Ton głosu kobiety, która rozpoczyna tę wymianę zdań, jest naprawdę bardzo, bardzo grzeczny. Zero zaczepki w komunikacji pozawerbalnej. Rozmowa toczy się obok mnie. I, co ciekawe, panie nie wydają się zażenowane tym, że ktoś ich słucha.

sobota, 19 sierpnia 2017

Przystanek młodość

Foto: arch. pryw.
Tym razem, zupełnie inaczej. Na koniec jednego z przedurlopowych tygodni, i to tygodnia pracy szczególnie intensywnego, nawiedziła mnie refleksja. Gdzieś brzmi wciąż z tyłu głowy. Wiersz. Mój własny, sprzed lat. Sprzed lat wielu.

wtorek, 20 czerwca 2017

Informacja czy naruszenie poufności

Temat nie wydaje się tak wdzięczny, jak choćby wychowanie dzieci. Kontakt z urzędami tudzież urzędnikami to jednak część codziennego życia. Dlatego, by moja opowieść nie przepadła w facebookowych czeluściach – wklejam ją na blog. Może to i nudne, a w tekście dużo trudnych słów. Liczę na to, że dotrwacie do końca. Znów poczułam w sobie dziennikarską żyłkę i pewnie, gdyby nie to, że relacja zza biurka – byłoby ciekawiej.

środa, 14 czerwca 2017

Na styku pokoleń

Wnuczka, w rozmowie z babcią, wiekową już kobietą:
– I wiesz, sprzątaliśmy właśnie w sobotę.
– To mąż ci pomagał? – z nutką podziwu.
– W sumie, to on odkurzał, a ja poprawiałam.
– Jak to?! (słowa wypowiedziane są z oburzeniem)

czwartek, 25 maja 2017

Odetchnąć od różu

Foto: arch. pryw.
Gdybym miała wskazać swój kolor na teraz, na wiosnę – byłby to żółty. Nie myślcie jednak, że z mojej szafy wysypują się sukienki i bluzki w jasnych odcieniach; nie, przebudowa całej garderoby w istocie nie jest taka prosta. Mój wybór to efekt tęsknoty za słońcem. Nie postawiłam zatem na odświeżającą i ożywczą zieleń, która kojarzyć się ma z nowym początkiem. Bo czy wiecie, że ten kolor okrzyknięto mianem wiodącego w tym roku? Co się zaś tyczy żółci, słyszałam o matkach, które do wyprawek dla swoich córeczek kupowały rzeczy wyłącznie w kolorze pszenicy. Cóż, szlachetna próba wybicia się ponad powszechne gusty.

poniedziałek, 22 maja 2017

Marynarka niezgody


– Zdjęłabym marynarkę – mówi starsza, wiekowa już – rzec można, pani, do siedzącej tuż przy niej młodej kobiety, jej wnuczki.
Zaraz po tych słowach, nieco teatralnym gestem, wypycha do przodu ramiona.
Trwa rodzinne przyjęcie.

wtorek, 9 maja 2017

Dlaczego ja

Przewrotny tytuł. Bo w istocie chodzi o pisanie bloga. I o to, dlaczego – wbrew pozorom, czyli porażająco niskiej częstotliwości wpisów, a przy tym stęknięciom i niedowierzaniu otoczenia: co ja tutaj robię – wciąż nie odpuszczam z pisaniem.

Lubię tu być. To moja przestrzeń. Kiedyś zachciało mi się prowadzić bloga. Ktoś mnie namówił. Miało pomóc i być niemal komercyjnie. Pomysł spalił na panewce. Nie lubię kreować się na kogoś, kim nie jestem.
Wszystkie teksty na tym blogu – o ile nie jest podpisane inaczej – są mojego autorstwa. Jeśli chcesz wykorzystać tekst lub jego fragment, skontaktuj się ze mną.